No i proszę wykrakałem:D
Miało nie być sesji, a jednak się udała:) Co prawda była dość krótka, liniowa i wciąż z jednym graczem(swoją drogą wyrobię się w prowadzeniu Duetów) ale odbyła się i udała się. Długość i liniowość zwalam głównie na fakt, że trzeba było w końcu opuścić nudny Hrimthorst i udać się w bardziej cywilizowane-wiktoriańskie rejony Wanadii. Zresztą gracz nie miał dużo czasu, więc wyszło na dobre. Na marginesie to chyba najkrótsza sesja w jakiej uczestniczyłem(oczywiście z tych doprowadzonych do końca). Całość trwała może 2godziny i 40minut.
W każdym razie chciałbym zakończyć nudną i nie planowaną mini-kampanię pod tytułem Wakacje Bogusława Sprzykrza, która nam wyszła z tych czterech rozegranych przygód. Nie oznacza to oczywiście, że zapomnimy o wszystkim co się wydarzyło i że w przyszłości nie pojawią się poznani do tej pory sprzymierzeńcy czy wrogowie. Rozpoczniemy nowe przygody w Wotanii(prawdopodobnie), które być może będą przyczyną jakiejś wybitnej kampanii. Zapewne bardziej miejskiej, bardziej skierowanej ku steampunkowi i w ogóle NAJ:P
Miałem zamiar przedstawić dotychczasowe wydarzenia w kampanii, jednak zajęło by to zbyt długo więc tylko najważniejsze, najważniejsze rzeczy. Jednym zdaniem.
Sesja 1:
Bogusław Sprzykrz slawijczyk dziedziczy majątek po Montgomerym Smoke’u-posiadłość na wybrzeżu Akwitanii. Najpierw jednak musi do niego dotrzeć na „ożywionym” pomniku Wiwerny pocztowej(ściagając się po drodze z amatorem lotnictwa). Na miejscu, by zdobyć prawa do posiadłości rodziny Marcell schodzi do kanałów pod miastem w poszukiwaniu Klucza do niej. Po drodze walczy z utopcami(zyskując wprawę w obcinaniu im głów małą saperką) i przekonuje dawno zapomnianego, zagubionego urzędnika(coś na wzór golluma), by ten oddał mu swój skarb(klucz).
Sesja 3:
Bogusław decyduje się na remont posiadłości i wynajmuje do tego miejscowego chłopaka. Sam odkrywa pamiętnik Montgomery’ego mówiący o skarbach na północy Hrimthorstu w legendarnym Mieście Wśród Lodów. Wyrusza więc koleją do Heimburga, w drodze wygrywając w karty bilet na statek płynący do Winlandii(przez Uspelholm). Rozpoczyna się więc podróż w której Bogusław wysłuchuje recitalu pewnej Orientalnej gwiazdy, stacza pojedynek w obronie swego honoru, oraz ratuje pasażerów przez Wotańskim przemysłowcem, zafascynowanym nekromancją(niestety statek ulega zniszczeniu). Na zastępczym statku dociera jednak do Uspelholm i wynajmuje sanie na północ.
Sesja 2:
Bogusław i jego nowopoznany w saniach rodak troll Mateusz Panećko zmagają się z watahą wilków ścigającą sanie. Z opresji ratują ich mieszkańcy Helldigalmu. Bohaterowie szybko wpadają na trop złodzieja, który napada w nocy, okrada domy i zostawia dzieciom podarunki. Dzieciom śni się mężczyzna w czerwonym kubraku, w którym dorośli rozpoznają mieszkańca wioski zapatrzonego w opowieści o Zamku Ludzi Lodu. Slawijczycy wyruszają do Zamku gdzie stykają się najpierw ze sługami, a potem z samym Sveinem połączonym magicznie z duszą pradawnego boga Podarka. Przekonują go, iż swymi czynami niszczy starożytne i dobre święto.
Sesja 4:
Bogusław wyrusza w towarzystwie 3 braci z Helligdalm do najwyżej położonej miejscowości w Hrimthorstcie Nyrrtagen. Stamtąd chce wyruszyć na poszukiwania Miasta Ludzi Lodów. Mieszkańcy proszą, by pomógł im znaleźć czwórkę zaginionych dzieci. Bogusław przekonuje ich, by pomimo niebezpieczeństw wyznaczyli przewodnika, który pomoże odnaleźć drogę do mitycznego miasta. Okazuje się nim być Sir Reginald jedyny ocalały po poprzedniej wyprawie do Miasta Ludzi Lodu. Podróż ta odcisnęła na nim piętno szaleństwa. Pomimo mrozu i innych przeciwności(notabene: konfrontacja sprawnościowa. Pierwsza część-przejście po lodowym moście. Druga część- wspinaczka na górę) grupa pod wodzą slawijczyka dotarła do Miasta, w którym starła się w walce z Pradawnym Lodowym Trollem i odnalazła pokryte lodem dzieci. Finał opowieści okazał się być dwuznaczny. Sprzykrz spadł w przepaść i obudził się na placu w Nyrrtagen i tylko on pamiętał o całej wyprawie, o zaginionych dzieciach i sir Reginaldzie. Jedyne świadectwo jego słów- niebieską, półtransparentną kulę (o bez wątpienia magicznych właściwościach)- zdecydował się zachować dla siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz