A więc od kiedy ponad trzy lata temu grupa rozjechała się po świecie nie miałem zbyt wielu okazji do pogrania w RPGi. Wielokrotnie próbowałem rozpocząć od zera. Niestety MG ze mnie marny(a czasu niewiele) i przez to trwało to tak długo. Ale na szczęście "ruszyło":) Wczoraj po około pół roku od kiedy dostałem w swoje ręce podręcznik do Wolsunga odbyła się pierwsza sesja z póki co jednym graczem. Wrażenia i Actual Play pewnie opiszę wkrótce. Póki co: sesja nie tylko odbyła się, ale i była udana; MG się nie spalił, gracz nie umarł z nudów.
Miejmy nadzieję, że będzie jak w tym wierszu(na marginesie o bardzo Steampunkowym brzmieniu:)) i wszystko nabierze rozpędu.
"Najpierw
powoli
jak żółw
ociężale
Ruszyła
maszyna
po szynach
ospale.
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
I kręci się, kręci się koło za kołem,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
I dudni, i stuka, łomoce i pędzi."
Like:)
OdpowiedzUsuń